inicio mail me! sindicaci;ón
 

Urlop

W końcu. Po blisko 9 miesiącach praktycznie nie przerwanej pracy, nareszcie urlop. Niestety - każdy z was który pomyślał o ciepłych krajach lub chociażby czeskich zabytkach - grubo się myli.

Jak każdy prawdziwy polak na urlopie - pędzel w dłoń, gips w miseczkę i jedziemy…

A roboty będzie sporo. Po jutrze, przeprowadzka. Po 27 latach mieszkania w Warszawie czeka mnie emigracja na peryferia. Oj boli. Co prawda, do granic administracyjnych stolicy mam niecałe 10 minut spacerkiem z psem, jednak sama świadomość opuszczenia Warszawy boli. I nie dlatego że warszawa jest lepsza, fajniejsza, stolica i w ogóle. Nie… Opuszczam okolicę w której się wychowałem - czyli Pragę.

Gdzie teraz? A tego dowiecie się w odpowiednim czasie ;) W każdym bądź razie w swoje rodzinne strony samochodem będę miał z 10-20 minut, ale znając tryb życia (jakiego życia, orki rolnej chyba) będę tam sporadycznym gościem.

Wracając do tematu prawdziwego polaka - czeka mnie urządzanie się na prawdziwym swoim. W sumie, można to pięknie określić na finalnym odcięciu pępowiny i oderwaniu się od młodości. Mimo to, że nie mieszkam z rodzicami już w sumie trzy lata, to zawsze do nich miałem blisko (ich blok widzę nawet teraz przez okno). A wyniesienie się na zadupie skutecznie mnie od rodziny odetnie. Skończą się wakacje, wrócę do firmy i będzie znowu siedzenie od rana do wieczora i brak czasu na cokolwiek.

Okej, ale żeby nie przynudzać - życzę wam miłej końcówki wakacji. A sam idę spać, pierwszy z trzech ostatnich razy na pradze.

PS. internet nie wiem kiedy i czy w ogóle będę miał w nowym mieszkaniu, tak więc, częstotliwość updejtów mojej strony znowu spadnie (czytaj: mniej niż zero)…

gof:

25 sierpnia 2007, 3:47

Ja pracuję non stop od 2 lat i jakoś żyję… Raz wziąłem urlop to i tak musiałem pracować zdalnie. Więc nie narzekaj :)

A co do Wawy, to nie daj się zwieść fałszywej politycznej poprawności, jesteś Warszawiakiem i bądź z tego dumny! Ja nie mógłbym mieszkać poza Wawą. Tu się urodziłem, wychowałem… I nie mówię szeptem gdy mówię, skąd jestem. Po prostu jestem Warszawiakiem. Ty też.

gophi

Baseciq:

25 sierpnia 2007, 13:17

Tam gdzie się wyprowadzam warszawa pewnie też dojdzie niebawem. Anyway, nie mam naprawdę problemu z tym że nie będę mieszkał w warszawie, tylko z tym że nie będę mieszkał już w swojej okolicy :|

gof:

25 sierpnia 2007, 13:51

Coś w tym jest. Też źle bym się czuł mieszkając poza Centrum. Chociaż może do wszystkiego można się przyzwyczaić…

RSS dla komentarzy tego posta · TrackBack URI

Skomentuj