inicio mail me! sindicaci;ón
 

Wracając do Łukjanienki…

…postanowiłem przybliżyć wam trochę jego twórczość. Postaram się na kilku zabawnych fragmentach przedstawić wam styl pisania. Może ktoś z was się zainteresuje nim.

W biurze czekał na mnie garnitur; krawiec mruczał niezadowolony, że szycie bez drugiej przymiarki to tak jak ślub z powodu ciązy.

Nie wiem. Gdyby wszystkie małżeństwa z przymusu były tak udane jak ten garnitur, liczba rozwodów spadłaby do zera.

(…)

Niestety, nie mogłem nałożyć ochrony magicznej, która odstraszałaby złodziejaszków; zdradziłaby mnie szybciej niż spadochron ciągnący się za Stirlitzem.

Taki właśnie jest Łukjanienko. Osadza świat magii, czarów, amuletów w klimatach współczesnej Rosji. I chyba właśnie ta jego lekkość treści powoduje, że 2/3 “Patrolu Zmroku” przeczytałem w ciągu 3 godzin.

Skomentuj