inicio mail me! sindicaci;ón
 

Archiwum » maj 2008

Kolej jest…

No właśnie. Jaka jest? Fajna! Wg. Koleji Mazowieckich… Jakkolwiek, przypomniał mi się prosty remake tego plakatu:

Po lewej fotografia by Jot, środek, po. Zielonka Bankowa, po prawej, budynek stacji Radzymin. Oczywiście można byłoby to zrobić ładniej, ale jak zawsze - nie mam czasu.

Dobranoc, drodzy czytelnicy.



Fsck!

Dzisiejszy downtime strony sponsoruje PLD Linux wraz z nową paczką Apacza, która nadpisuje 10_common.conf i apache.conf. Ale twardy jestem. Nie ma wała, na Debiana się nie przesiądę…

debianik


Zabawy w timelapse

Jakoś tak nudziło mi się w weekend. Więc w ruch poszedł laptop, statyw i po godzinie powstało coś mniej-więcej takiego:

Get the Flash Player to see this player.

Przed przekodowaniem to było 1280×720, ale jakoś tak chyba nie bardzo mam warunki żeby takie wideo udostępnić. Zdjęcia co 5s. Niestety Miałem do wyboru - albo drzewo albo budynki, tak więc nie udało się zrobić czystego filmiku samych chmur. Ale to tylko zabawa w końcu… Anyway, wideo nie jest idealne, ale w końcu udało mi sie zmusić mplayera by je w miarę ładnie zakodował. Mam niestety niezbyt dobrą miejscówkę na robienie takich zdjęć w domu, bo balkon mam na stronę nasłonecznioną (rozjaśnienia i przebłyski na filmiku są właśnie z tego powodu).


Wieczorne narzekanie

Mawiają, że to dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ja mam inne zdanie. Chęci jak chęci, ale nadal trzeba je w jakimś mniejszym czy większym stopniu posiadać. Dodatkowo, chcieć == móc. A więc, jeżeli ktoś ma dobre chęci, oznacza najczęściej że jest w stanie spełnić swoje chęci. Natomiast obietnice… No cóż, nie trzeba nawet mieć dobrych chęci. Ba! Wystarczy nawymyślać. Ale do rzeczy…


Czy szkło ma zapach?

Łukjanienko się skończył, Wolski w swoich nowych książkach (”Nieprawe łoże” i “Noblista“) już nie jest już tym samym Wolskim jakiego lubię, po Białołęckiej się przejechałem równo. Wniosek? Trzeba szukać nowej ofiary. Parę wizyt w księgarni i w końcu się zdecydowałem. Tym razem padło Andrzeja Ziemiańskiego. Dorwałem jego zbiór opowiadań pt. “Zapach Szkła“. Nie udało mi się zmęczyć całości, ale widzę już, że ten autor ma szansę na zapełnienie pustych pozycji na moich półkach z książkami.

A jak Ziemiański pisze? Jego styl nawet mi odpowiada. Postaci kreowane przez niego może nie są aż tak głębokie jak u innych autorów, ale przecież to dopiero zbiór opowiadań. Może nie wciąga to tak jak Patrole Łukjanienki, ale jest nadal dowcipnie i… “polsko”. Idee opowiadań całkiem ciekawe (chociaż motyw “Bomby Heisenberga” i “Legendy” przypominają trochę, lecz nadal luźno, Matrixa) i nie oklepane.

Podobnie jak Wolski, Ziemiański jest zakochany w swoim rodzinnym mieście - Wrocławiu (Wolski w warszawskim Aninie).

Konkludując, Ziemiański dostał u mnie plusa na starcie z taryfą ulgową za to że czytam zbiór opowiadań. Mam nadzieję że jak wybiorę którąś z jego powieści, będę zadowolony z dobrego wyboru.


« poprzednie wpisy · następne wpisy »