inicio mail me! sindicaci;ón
 

Archiwum » Czerwiec 2008

Rehabilitacja Wolskiego

Noblista

Jakiś czas temu, przyznaję, niesłusznie osądziłem Wolskiego i jego twórczość na podstawie „Nieprawego łoża”. Niniejszym, odszczekuję to ;-)

Prawdą jest, że Nieprawe łoże odstaje od dotychczasowych powieści Wolskiego. Brakuje w nich wątków fantastycznych, a i fabuła nie jest tak dynamiczna jak w „Zamachu na Polskę” czy „Krawędzi snu”. NŁ jest książką ściśle związaną z najnowszą historią polski, od 1939 do 1980 roku. Nie czyta się już tego z zapartym tchem jak „Alterlandu” czy z permanentnym bananem na gębie jak „Matriarchatu”. Ale mimo wszystko, powoli, wciąga. I mnie, niestety, nie za pierwszym razem. Obawiałem się że w „Nobliście”, będzie ścisła kontynuacja NŁ. Myliłem się i to bardzo.

Wolski w swojej ostatniej książce dosyć luźno wiąże wątki z poprzednią książką, dając tym razem może powieść mało fantastyczną, ale też dobrą. Zostawia także otwartą furtkę na kontynuację w stylu fantastycznym, ale nie będę wam psuł efektu. „Noblista” jest dobrym kryminałem i faktycznie wywołuje bezsenność, co wyraźnie jest napisane w recenzjach umieszczonych z tyłu. Co prawda, osoby mniej zauroczone jego prozą mogą stwierdzić, że schemat powieści Wolskiego jest prawie cały czas ten sam. Mi to jednak nie przeszkadza i miło mi poczytać o przygodach identycznego od jakiegoś czasu bohatera – szarego człowieka po trzydziestce, który nie dość że rozpaczliwie szuka miłości, to najczęściej w ramionach młodych kobiet i nie rzadko ta miłość odbija się mu czkawką.

Generalnie polecam, obydwie książki. „Nieprawe łoże” miłośnikom historii najnowszej, a „Noblistę” fanom dobrego kryminału. Pierwsza książka dostaje u mnie solidne 4 w skali 1-5, druga, 5 z minusem.

Marcin Wolski – Noblista, Zysk i S-ka, ISBN 978-83-7506-165-9, 2008r. Cena jak zawsze – 29,90.




Nawet mój pies ma prawo mieć gorszy dzień…

Tak mi się, tego, odnalazło na dysku zdjęcie ;-)

Sorry za jakość – fotka robiona N70.



Był sobie Pan z UPC

UPC Wreszcie pracownik UPC do mnie dotarł. Po… Hm. 17 dniach od zgłoszenia awarii. Nie mogę go winić. On otrzymuje rano rozpiskę z kim się spotkać i co się dzieje. Efekt? Przyznał że sygnał u mnie na osiedlu jest słabszy niż powinien i że zgłosi to do serwisu sieciowego. Co prawda, przy tym sygnale modem powinien mimo wszystko poprawnie chodzić. Stanęło na tym, że wymienił mi modem Arrisa na Motorolkę. Nie nową oczywiście, ale akurat w tym wypadku też wyznaję zasadę że lepszy używany i sprawdzony niż nowy i cholera wie jaki. Po wymianie modemu upload się ustabilizował. Download nie osiągnął szczytu który powinien być (20 mbps) ale spokojnie sięga pułapu 18.5 Mbps. Fakt że sprawdzane to było w godzinach szczytu, więc jestem świadom że jak się sprzedaje łącza po 10 czy 20 mbps to osiągnięcie wyniku na poziomie 80% jest bardzo dobrym efektem. Tymczasem wszystko chodzi. Ale zobaczymy za 2-3 dni.

I czy nie można było od razu – „Pan zacznie od wizyty w naszym BOKu, zawiezie Pan im Arrisa a dostanie motkę i torbę cukierków na przeprosiny?”. I ja bym się nie stresował.



Dla niepokornych ;-)

www.apcoh.org/euro2008

 

PS. Ja też ;-)



Prawie finał z UPC

A więc tak. Stanęło na tym, że przez rok (czyli przez okres trwania umowy) dostanę bonifikatę na Internet Ultra (20/2). Nie jest to może super wyjście, ale uważam że sprawiedliwe. Dlaczego? Wysył mam taki jaki chciałem, a dodatkowo – 20 Mbps w dół. I za te 20 Mbps płacę dodatkowo 20zł (miałem płacić 99 PLN, będę płacił 119 PLN). Smutne jest jedynie to, że bez pomocy Pana Marcina Maja z Dziennika Internautów, UPC pewnie nic by nie zrobiło. W sumie mógłbym do upartego walczyć, ale niestety jestem świadom finału tej sprawy gdybym nie zgodził się na takie rozwiązanie. Na 99% dostałbym lada dzień wypowiedzenie umowy ze strony UPC bez konieczności ponoszenia kosztów kary umownej i musiałbym złożyć nowe zamówienie, przy którym oczywiście nie mógłbym nic uzyskać. Co prawda, ulga będzie tylko przez 12 miesięcy – czyli przez okres trwania umowy, ale za rok nie wiadomo ani co będzie oferować UPC czy inni operatorzy (od kilku dni, chociaż oficjalnie do tego się nie przyznaje, Aster ma pełną ofertę na moim osiedlu).

Oczywiście nadal pozostaje sprawa sprawności łącza. Przyznaję, od ponad doby nie ma żadnych problemów. Problemy znowu się zaczęły. Nawet napisałem sobie prostego toola w PHP który monitoruje mi łącze (router nie potrafi wykryć położenia interfejsu przez modem, tak jak to robił laptop, więc pinguje notorycznie pl-waw4a-dns03.chello.pl). Ale co będzie dalej – zobaczymy.



Strona 1 z 21 2