inicio mail me! sindicaci;ón
 

Archiwum » lipiec 2008

Dzienny Patrol

image Trochę czasu mineło, ale w końcu się doczekałem. Nakładem wydawnictwa MAG, ukazało się w końcu wznowienie “Dziennego Patrolu”. Efekt? Dofinansowałem dzisiaj empik (mniejsze księgarnie nie posiadały niestety jeszcze tej pozycji), na Allegro momentalnie zgineły aukcje z pierwszym wydaniem po 120zł, a ja będę niekomunikatywny przez najbliższe parę dni.

Zbyt dużo jeszcze nie przeczytałem, ale zapowiada się już ciekawie. Oczywiście napiszę coś więcej jak przeczytam. Może uda mi się jakieś podsumowanie całej serii wydłubać. Tymczasem, pozostaje mi czytać i liczyć że się zejdzie dłużej niż z resztą patroli.

Siergiej Łukjanienko, Władimir Wasiliew - Dzienny Patrol (Дневной Дозор), Wydawnictwo MAG 2008, ISBN 978-83-7480-100-3,  29,99zł, 419 stron, kobylasta czcionka.




Drogi studencie…

Tak sobie jak co dzień czytam Wyborczą (czy jak to szanowny kolega z pewnej firmy zwany przeze mnie "Pudzianem" - Żydorczą). Jaka jest wyborcza - każdy wie. Jak każdy dziennik czy portal uwielbia przejaskrawiać artykuły i wieszczyć koniec świata, upadek gospodarki i inne niemiłe i straszne dla nas warianty rzeczywistości.

Podobnie było z mieszkaniami - najpierw że jeszcze będą drożeć. Jak na złość, sytuacja na rynku doszła do jako takiej stabilizacji. Zaczeła się korekta. Gazeta zaczeła wieszczyć, że teraz ceny pospadają. A ceny i rynek, jak to ceny i rynek, gazetę mają w miejscu gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę. Oczywiście gazeta.pl nadal będę czytać, bo jakoś da się odlać wodę z ich artykułów, ale nie o tym miałem pisać.

Wracając do nieruchomości. Jak już wspominałem, Gazeta znowu musiała znaleźć jakiś szokujący temat żeby postraszyć nas. Dzielne redaktorki i redaktorzy nie odczepili się od rynku nieruchomości i rozpoczęli tyradę o tym jak bardzo rosną ceny wynajmu, pisząc o biednych studentach, 2kzł za norę na Bemowie i ogólnym bojkocie wśród braci studenckiej. I ja właśnie o tym chciałem…

Drogi studencie…



Czy jeszcze pamiętacie II

Co to jest, każdy widzi. Ciekawe tylko czy wiecie gdzie to jest. Czyli zagadka fotograficzna vol. II Niestety, z braku sponsorów, nagród nie ma. Chyba że się znajdzie sponsor…

 Czy jeszcze pamiętacie II

I żeby nie było - zdjęcie zostało wykonane w dniu dzisiejszym.

Hint 1 - jest to na jednym z dworców kolejowych na Mazowszu ;)



Pozazdrościłem trackera…

Czym jest protokół Bittorrent, nie muszę chyba tłumaczyć. W każdym bądź razie, jest to protkół także użyteczny w momencie transferu danych pomiędzy dwoma i więcej hostami. Ja używam tego protokołu np. do przerzucania dużych ilości danych z pracy do domu i w drugą stronę. Zainstalowanie klienta który uruchamia się przy starcie systemu pozwala na wrzucenie do kolejki nawet i 200GB danych do przewalenia i zapomnienia o sprawie na parę dni. Wiadomo jednak - danych prywatnych nie będziemy przepuszczać przez publiczne trackery.

Pakiet BitTornado zawiera co prawda w sobie bttrack.py, niestety jest to kolejna usługa którą trzeba uruchamiać i pilnować. Sam protokół trackera podpiera się HTTP. W taki sposób powstało na przykład TBSource - który jest najpopularniej używanym zamkniętym trackerem i nie dam sobie ręki obciąć czy nie jedynym.

Powyższy jest stary jak świat i pewnie nie jest wolny od wad. W dodaktu, co tracker, to inaczej zmodyfikowany. Konkurencji na “rynku” wprowadzać nie zamierzam, ale przejżenie kodu pozwoliło mi na napisanie małego co-nieco. Co prawda nadal nie wiem czy jest sens udostępniania tego komukolwiek. Osoby które są poważniej zainteresowane tematem, napiszą po swojemu na podstawie dostępnego TBSource, a pozostali tylko zamęczą mnie pytaniami, po czym w końcu i tak zainstalują sobie wspomniane TBSource.



1, 2, 3, próba bloga

Wychodzi na to, że Wordpress w wersji 2.6 działa, nie psuje się i nie ma z nim problemu.



starsze wpisy »»»