Tym razem trochę nietypowo, bo o żarciu. Jakoś tak ostatnio dawno nic mi dobrego do jedzenia nie wyszło (ale o tym na koniec), ale dzisiaj nastąpił przełom i po raz pierwszy od paru tygodni smakuje mi to co zrobiłem. Nie wysiliłem się zbytnio, bo przepis znam już parę lat i co jakiś czas go używam, ale skoro to przecież „blog”, to trzeba się szamaniem pochwalić. Panie, Panowie, Wieprzowina curry w piwie (opcjonalnie na ostro).
Masz ochotę coś zjeść? Zapraszam dalej :-)
Potrzebne będzie:
-
pół kilograma polędwiczek wieprzowych
-
parę cebul, zależnie od tego jak bardzo lubimy cebulę
-
dwa naprawdę duże pomidory (no, powiedzmy z pół kilograma) lub odpowiednik w postaci przerobionych w kartoniku lub puszce
-
parę ząbków czosnku
-
parę łyżek oleju do smażenia
-
butelka piwa, gorzkiego, żadne słodkie pstrągi czy karmi w grę nie wchodzą
-
łyżka przyprawy curry
-
opcjonalnie – ostra papryka
-
patelnia, garnek do duszenia, kuchenka, czajnik z gorącą wodą, zlew, nóż i ktoś kto po was bajzel posprząta
Osoby które wiedzą do czego służy patelnia i co to znaczy „dusić na wolnym ogniu” od razu przepraszam. Postaram się całość napisać w podobny sposób w jaki piszę (właściwie pisałem) howto’s linuksowe.
Zaczniemy od pomidorów, jeżeli macie świeże. Jeżeli macie w puszce, możecie pominąć ten punkt. Zacznij od zagotowania wody w czajniku lub garnku. Trzeba będzie sparzyć pomidory, a to nie jest łatwe zadanie. Włóż pomidory do zlewu (czystego oczywiście) – będzie łatwiej. Po zagotowaniu wody polej je wrzątkiem. Weź w międzyczasie nóż (taki do smarowania masła raczej) i odczekaj z pół minuty. Po tym czasie, skórka z pomidorów powinna zacząć odchodzić. Ściągnij ją nożem i odłóż pomidory na bok – chwilowo nie będą Ci potrzebne. Za to pokrój mięso w kostkę, ale w niezbyt duże kawałki. Kostka Bauma czy brukowa nie wchodzą w rachubę. Teraz obierz i cebulę oraz czosnek i pokrój. Wedle uznania. Rozgrzej oliwę na patelni zmniejsz gaz i wrzuć na patelnię cebulę i czosnek. Trzeba to posolić i popieprzyć. W czasie jak to się będzie smażyć, oczyść pomidory i pokrój je w kostkę. Jak cebula z czosnkiem się obsmażą, dorzuć mięsko. Poczekaj aż się obsmaży całe, na średnim ogniu, ale bez przesady- spalone nie będzie dobre. Teraz masz chwilę czasu – możesz (jeżeli chcesz na ostro) oczyścić paprykę z ziaren i innych śmieci które ma w środku i posiekać. Jak mięsko z cebulką i czosnkiem się obsmażą, przerzuć do garnka, posyp łyżką curry i jeżeli chcesz na ostro – dorzuć paprykę. Wymieszaj to porządnie i zalej piwem. Ej! Zalej! Nie żłopaj tego piwa bo nie starczy! No! Tak, całą butelkę. Wiem, smaczne, ale z mięskiem będzie jeszcze lepsze. O, tak, ładnie. Zuch z Ciebie. Zalane? Wymieszaj jeszcze raz, postaw na małym ogniu. Teraz należy dusić to przez godzinę. Tak, resztkę piwa które się zostało możesz wypić. Mięsko będzie gotowe jak zacznie się kruszyć trakcie jedzenia. Niestety na to trzeba poczekać.
W sumie potrawa jest gotowa, ale… Żarcie zaraz po ugotowaniu nigdy nie smakuje super. Szczególnie jak jest gorące. Przynajmniej dla mnie, wszystko musi się ze sobą przegryźć, tak więc najlepiej będzie jak obiadek przygotujesz rano i postoi to sobie parę godzin. Później wystarczy podgrzać i podać z ziemniakami, ryżem lub makaronem – wedle uznania. Tak, prawdopodobnie pożywienie to zawiera jakąś ilość alkoholu.
Cóż, pozostaje mi życzyć wam, smacznego! :-)