Nowe “klapki” na Centralnym…
Porażka. Jakieś takie małe. Słabo widać, trzeba podejść naprawdę blisko żeby coś zobaczyć. Niby nowocześnie, ale tak jakoś bez “pomyślunku”.

Porażka. Jakieś takie małe. Słabo widać, trzeba podejść naprawdę blisko żeby coś zobaczyć. Niby nowocześnie, ale tak jakoś bez “pomyślunku”.

Co bardziej spostrzegawczy zauważyli już – przeniosłem cały swój bajzel do OVH. Dlaczego? Hm. Bo nikt mnie po łapkach już teraz nie będzie bił za pasmo. W dodatku, jak każdy z was pewnie wie, OVH przydaje się do paru innych rzeczy jeszcze. Nie ma co narzekać. Drogo nie jest, miejsce na dysku jest, PLD udało się odpalić. Przy okazji, kalkulator kredytowy pamięta więcej opcji do następnej wizyty i np. sam domyślnie wstawia najnowsze stawki oprocentowania w pola formularza.
To sprawdź uprawnienia do plików z hasłami i uprawnieniami grup. Konkretniej, jeżeli korzystasz z SVNa za apaczem, zobacz czy przypadkiem podczas ostatniego upgrade apacza ktoś Ci nie ustawił domyślnie deny na wszystko poza katalogami WWW. Żeby apacz chciał czytać plik ustawiony przez “AuthzSVNAccessFile”, należy mu pozwolić na dostęp do danego katalogu:
AuthzSVNAccessFile /home/services/subversion/groups <Directory /home/services/subversion/> Order allow,deny Allow from all </Directory>
Ja właśnie spędziłem kawałek nocy dochodząc do tego, bo cały czas otrzymywałem komunikat:
svn: Serwer wysłał nieoczekiwaną wartość powrotną (403 Forbidden) w odpowiedzi na żądanie OPTIONS
svn: Server sent unexpected return value (403 Forbidden) in response to OPTIONS request
“Ojciec Rydzyk wypowiada wojnę kablówce UPC. Powód? Operator usuwa ze swojej oferty TV Trwam, a w jej miejsce wstawia kanał Religia.tv, należący do grupy ITI”
No dobrze, współpraca z UPC nie zaczynała się w moim wypadku zbyt gładko, ale mimo wszystko, teraz jest dobrze. W dodatku wróg mojego wroga to mój przyjaciel ;-)
Więcej przeczytacie w Gazeta.pl: Ojciec Rydzyk walczy z telewizją kablową UPC
Jeszcze w październiku, wybrałem się na Olszynkę Grochowską do CNTK przyfocić to “cudo”. Co prawda, nie obiecywałem sobie zbyt wiele z tego wypadu. Tym bardziej, że odbył się on niejako w locie, pomiędzy zakupami, lekarzem i innymi sprawami. Ale się udało.