Obiecałem jakiś czas temu że napiszę parę słów na temat FT-857D. I chyba najwyższy czas na to.
Zacznijmy może od tego, że w mojej 12-letniej “karierze” na pasma krótkofalarskich nie używałem zbyt dużej ilości sprzętu. W sumie było to tylko kilka sztuk. I tak z TRXów KFowych, były to ICOM 735 oraz Kenwood TS450S (no bo ciężko chodzącego na CB i 10m Rangera nazwać radiem KFowym), natomiast z UKF był to poczciwy Radmor 3001, ręczniki Alana (CT-145 i CT-180), Motorolka GM350 i całkiem niedawno Wouxun. I tutaj rodzi się pierwszy problem: ciężko mi porównać 857 do jakiegokolwiek innego radia KF, gdyż nie mam możliwości postawić drugiego radia obok i porównać słyszalność stacji czy poziom zakłóceń. Mimo wszystko, spróbuję coś naskrobać.
857 jest jednym wielkim kompromisem. Za całkiem przyzwoite pieniądze możemy nabyć radio posiadające KF (do 160-6m) i UKF (2m i 70cm). Dodatkowo możemy posłuchać pasm lotniczych czy zwykłego radia. Radio dostajemy w niedużej obudowie – wyobraźcie sobie dwie płyty DVD w dużych opakowaniach, dołóżcie do tego jakieś 10% objętości, wielką gałę od VFO, a zrozumiecie jak małe jest 857. Zaletą tego rozwiązania jest jedno pudełko, które zajmuje naprawdę niewiele miejsca na biurku. Cierpi na tym oczywiście wygoda obsługi radia, gdyż zmiana większości parametrów wiąże się z dłubaniem w dwóch menu. Po paru dniach pracy można się na szczęście przyzwyczaić i przywyknąć do tego jak 857 się obsługuje.
Radio podłączyłem do 40-metrowego dipola rozpiętego nad dachem mojego budynku, oraz Diamonda X510 który wisi gdzieś około 15m powyżej poziomu gruntu. Nie są to zbyt świetne warunki antenowe, ale pozwalają zrobić trochę łączności.
Zacznijmy od UKF, czyli 2m i 70cm. Radio w tym paśmie chodzi naprawdę wyśmienicie. Odbiornik nie zbiera śmieci i mimo bliskiej odległości nadajników “służb profesjonalnych” (nie, nie policji) nie odczuwam żadnych zakłóceń z ich strony. Bardzo dużą zaletą jest także dostępność SSB i CW na UKFie. Chociaż w zasadzie z tych emisji się nie korzysta, to miło było porozmawiać “na wstęgach” w paśmie 2m, gdzie zakłóceń praktycznie nie ma. Radio poprawnie odbiera i nadaje, a korespondenci chwalili ton modulacji i jej głośność. Co prawda fabryczny mikrofon z wkładką dynamiczną wymaga mówienia z bliskiej odległości i normalnym głosem, jednak zakup MH-59 umożliwił mi mówienie ściszonym głosem. Mikrofony te jednak, nie pozwalają na osiągnięcie 100% mocy na pasmach KF w SSB.
Co do KF. Hm. Niestety tutaj jest mniej słodko. KF w tym radiu wydaje się być rzeczą na dokładkę. Co prawda spełnia moje oczekiwania (kurcze, w końcu mogę porobić łączności na KF, to jednak jest coś) ale przydałoby mu się dołożyć węższy filtr. W praktyce wbudowane na pokładzie DSP pomaga niewiele. Poprawia komfort odbioru, ale nie jest to to, czego oczekiwałem. Inna sprawa że ciężko od tego radia zbyt dużo wymagać. Jakby nie patrzeć, jest to radio typowo do samochodu, w dodatku za (jak na ten sprzęt) niewielkie pieniądze.
Natomiast wspaniale poznaje mi się dzięki 857 tajniki emisji cyfrowych. Jest to naprawdę świetna zabawa. Same kabelki jakie wystarczą na początek, to konwerter RS232 na TTL (czyli praktycznie każdy kabelek od telefonu komórkowego) oraz prosty układ złożony z dwóch transformatorów, transoptora, diody i rezystora. Całość udało mi się odpalić, mimo praktycznie zerowej znajomości elektroniki.
Od strony obsługi Yeasu ma moim zdaniem o jedną gałkę za mało – RF Gain. Konstruktorzy przyjeli rozwiązanie – albo squelch na zewnętrznej części gałki AF Gain, albo RF Gain + automatyczny squelch w FM i brak squelcha w innych emisjach. Rozwiązanie średnio wygodne, bo z reguły po zabawie na KF gdy ma się włączonego RF Gaina człowiek wraca na UKF i się zastanawia co jest nie tak że wszystkich słabo słychać. MIC Gain i moc zmienia się też z poziomu menu. Poza RF Gainem brakuje mi przycisku “M->V”, który by za jednym pstryknięciem przepisywał zawartość aktualnej komórki pamięci do VFO.
To tak od strony praktycznej. Jeżeli chodzi o funkcjonalność, to nie będę się już chyba rozpisywał co to radio potrafi, bo wszystko to jest w sieci.
Podsumowując, za rozsądną kwotę dostajemy radio posiadające normalny zapas mocy, porządne radio UKF z “entry-level” KF. W dodatku radio to można spokojnie zamontować w samochodzie i jeździć na wyprawy. Na dobranoc dodatkowo możemy posłuchać sobie wieży z pobliskiego lotniska. Mamy wszystkie potrzebne do robienia łączności gwizdki i dzwoneczki, tony 1750Hz, CTCSS, DCS, itp.
Entuzjastów zakupu sprzętu krótkofalarskiego aby go używać na pasmo CB od razu ostudzę. 857, jak zresztą spora ilość nowszego sprzętu, w AM praktycznie nie ma pracuje. Odbiera całkiem przyzwoicie, natomiast nadawanie w AM można od razu sobie darować – modulacja jest cicha, stłumiona i przy większych zakłóceniach – słabo czytelna. Zresztą, radio i tak jest na pasma nie amatorskie – fabrycznie zablokowane ;-)