Panel antenowy własnej konstrukcji
Wymyśliłem sobie, co by małżonka się nie buntowała, że zrobię sobie panel antenowy do moich drapaków na dachu. Z racji tego że właśnie trwa ocieplanie budynku, udało mi się zrealizować swój pomysł. Całość polega na tym, że pod elewacją zamontowana jest rurka fi 28mm w której idą kable. Rurka kończy się dziurą w domu. Jak wiadomo, dziura nie wygląda zbyt estetycznie, więc trzeba było coś z tym zrobić.
Założenia jego były takie:
- pełna obudowa, zapewniająca jak najlepsze ekranowanie
- oczywiście obudowa musi być jednocześnie tak skonstruowana, żeby jakiekolwiek manewry z kablami nie były zbyt utrudnione
- gniazda w obudowie muszą zapewniać współosiowe podłączenie kabla i również pełny ekran – niedopuszczalne dla mnie było lutowanie gorącego i dyndający gdzieś z boku ekran
Pierwsze dwa punkty były jak najbardziej wykonalne. Gorzej z drugim. Gniazda jednocześnie zaciskane/zakręcane i montowane do obudowy są ciężko dostępne. Oczywiście można zamawiać z zachodu za ciężkie dolary. W Polsce udało mi się znaleźć gniazda typu N jedynie w firmie TME. Niestety, na kabel RG58 (ja używam także H155). Po poszukiwaniach i przekopaniu paru szuflad w Avanti udało mi się dokupić jeszcze jedno gniazdo zakręcane, też na RG58. Ale w przypadku zakręcanego nie ma już większych problemów żeby wcisnąć tam H155. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo panel jak do tej pory został zbudowany, ale jeszcze nie zamontowany. Tak więc sprawę UKF załatwiłem. Do KF (mam dipola i 1/2@10m) wymyśliłem beczki UC1, tylko trochę dłuższe, z pełnym gwintem. Tak, wiem, straty. Ale na KF i tak bez tłumika nie pracuję, więc strata 0.5db jest dla mnie do zniesienia, natomiast podłączanie kabla z obydwu stron zwykłymi wtyczkami UC1 będzie łatwe i bezstresowe.
Puszkę zakupiłem w firmie Piekarz. Zacna obudowa odlewana z litego aluminium, przystosowana do montażu na zewnątrz. Całość została polakierowana najpierw lakierem podkładowym, później pod, mniej-więcej, kolor ściany na której to będzie zamontowane. Lakiery najzwyklejsze w sprayu. Z tyłu puszki wycięta została dziura pod… dziurę w ścianie a w jednym z boków dziury pod gniazda. Przyszłościowo gniazd zmieściło się sześć.
Wszystkie otwory zostały wycięte precyzyjnie w firmie PROelTech.com na frezarce CNC, co chyba w sumie najlepszym elementem zabawy.
W razie czego, sądzę że fachury z PROelTechu z chęcią zbudują komuś podobną skrzynkę :)