Nowe „klapki” na Centralnym…
Porażka. Jakieś takie małe. Słabo widać, trzeba podejść naprawdę blisko żeby coś zobaczyć. Niby nowocześnie, ale tak jakoś bez „pomyślunku”.

Porażka. Jakieś takie małe. Słabo widać, trzeba podejść naprawdę blisko żeby coś zobaczyć. Niby nowocześnie, ale tak jakoś bez „pomyślunku”.

Jeszcze w październiku, wybrałem się na Olszynkę Grochowską do CNTK przyfocić to “cudo”. Co prawda, nie obiecywałem sobie zbyt wiele z tego wypadu. Tym bardziej, że odbył się on niejako w locie, pomiędzy zakupami, lekarzem i innymi sprawami. Ale się udało.
Zima przyszła. Jak zawsze, zaskoczyła kierowców, drogowców i panią Helenkę z warzywniaka. Newsy na pierwszych stronach gazet mówią o kataklizmie, prezydent chcę ogłaszać stan wyjątkowy, itp. itd. Nie rozumiem, jak się można dziwić, że w dniu 23 listopada pada śnieg. A bałwany, jak to bałwany mają w zwyczaju, poczęły wyrastać jak grzyby po deszczu.

Cóż. Pozostaje mi pogratulować autorom kartki. Przede wszystkim tego, że przez jakieś dwa miesiące nikt się nie pofatygował aby poprawić ten błąd.