Archiwum » książki
3 listopada 2008, 0:18 · Kategorie: książki · Tagi: Łukjanienko

Filmy przyzwyczaiły nas, że ostateczna walka rozgrywa się zawsze w odpowiedniej scenerii. Frodo wrzuca pierścień do gardzieli wulkanu, a nie topi go w płomieniach palnika bunsenowskiego u postępowych krasnoludów. Luke Skywalker wystrzeliwuje torpedę do rury wydechowej Gwiazdy Śmierci, a nie przecina Najważniejszy Kabel w przedziale reaktora. Terminator stacza ostatnią walkę wśród ruchomej maszynerii fabryki, a nie pośrodku kurnika. A przecież mogłoby to bardzo ciekawie wyglądać! Gdaczące kury, przerażony, ale gotów do obrony swoich “kobiet” kogut, pękające pod nogami robotów świeże jaja, spanikowane żółte puchate kurczątko…
Nie, nie doznałem nagle olśnienia. Po prostu zacząłem tego posta od zacytowania jednego z rozdziałów “Czystopisu”. Jeszcze nigdy w życiu nie wyczekiwałem tak żadnej książki jak tej. I naprawdę nie wiem co mnie pociąga w prozie Łukjanienki. Ale jego książki nie dość że czyta się jednym tchem (trzy wieczory bez zarywania nocek), to w dodatku mają one jakąś fabułę i jakiś cel.
czytaj dalej »
31 października 2008, 0:25 · Kategorie: książki · Tagi: Grzędowicz

Zastanawialiście się, co by było, gdybyście dostali absolutną kartę kredytową? Albo, jak się czuje psychoterapeuta Boga? A może wiecie jakie rozterki posiada wiedźma, biorąca na wychowanie wilkołaka? Interesują was takie tematy? To ta książka jest dla was.
Po poprzedniej książce Grzędowicza wiedziałem że będzie to kolejny autor do kolekcji. I nie zawiodłem się. Księgę jesiennych demonów czyta się bardzo dobrze. Autor dozuje grozę wciskając ją między akapity naprawdę ciekawych opowiadań. W sam raz na pogodę którą widać za oknem ostatnimi dniami. Mimo typowo horrorowego tytułu nie uraczycie bynajmniej rozlewu krwi. Pięć opowiadań, które dzieją się w Polsce. Pięć mrocznych zakończeń. Pięć historii, które mogłyby spotkać każdego z nas*
Dzięki tej książce przekonałem się do kolejnego polskiego autora, który miejmy nadzieję, nie wypali się zbyt szybko i pozwoli mi zaspokoić coraz częstszy głód książkowy.
Słowem – polecam, szczególnie zanim przyjdzie wiosna.
Jarosław Grzędowicz – Księga Jesiennych Demonów, Fabryka Słów 2007, ISBN 978-83-89011-61-1, 29,99PLN, 474 stron
* – dotyczy osób wierzących w zjawiska paranormalne.
24 października 2008, 1:00 · Kategorie: książki · Tagi: Piekara
Dawno czytanie książki nie szło mi aż tak opornie jak przy “Przenajświętszej Rzeczpospolitej”. Z jednej strony niby fajnie, polska rządzona przez kościół, całe społeczeństwo traktowane jak śmieci, obozy reedukacyjne. Z drugiej strony jakoś tak to wszystko płytkie i kręci się głównie wokół wódy, ćpania, dymania i korupcji. Całość trochę chaotyczna, sporo wątków prowadzonych równolegle, a na koniec, praktycznie brak końca.
Czy książka jest zupełnie do niczego? Raczej nie. Po prostu nie dla mnie. Nie mój smak. Za mało przygody, zbyt dużo wulgaryzmów. I brakuje tej jednej rzeczy, wątku, elementu fabuły, czegoś co by daną książkę definiowało.
Ogólnie - odradzam. Szczególnie jeżeli podobają się wam te same książki co mi. Nie wiem jak wygląda reszta twórczości tego autora, ale zanim po nią sięgnę po raz kolejny, wstrzymam się.
Jacek Piekara - Przenajświętsza Rzeczpospolita, Fabryka Słów 2008, 39,90PLN, 430 stron, twarda oprawa.
20 października 2008, 1:29 · Kategorie: książki · Tagi: Grzędowicz, Piekara, Wolski, Łukjanienko
Przy okazji urodzin, Kasia mi zrobiła prezent “Przenajświętsza Rzeczpospolita” Jacka Piekary i “Księga jesiennych demonów” Jarosława Grzędowicza. Jako że piszę na gorąco, jeszcze nie bardzo mogę cokolwiek powiedzieć o tych pozycjach. Natomiast, lada dzień będzie można zakupić “Czystopis” Siergieja Łukjanienki, czyli kontynuację przygód Kiryła z świetnego “Brudnopisu”. Fani Wolskiego już teraz natomiast mogą się wybrać do EMPiKu po “EuroDżihad” - czyli opowieść o świętej wojnie na naszym lokalnym europodwórku. Oczywiście opowiem o tych powieściach jak tylko je przeczytam :-)
20 października 2008, 1:03 · Kategorie: książki · Tagi: Grzędowicz
Pewnego dnia, kolega z pracy, niejaki Wojciech M, postanowił mi sprawić frajdę i sprezentował trochę książek które znalazł w nie do końca jasnych okolicznościach. Pomiędzy nimi, znalazłem także dwuksiąg pt. “Pan lodowego ogrodu” Jarosława Grzędowicza. Na początku podszedłem do tej pozycji z pewną lekką nieśmiałością (generalnie lubię sprawdzonych autorów i boję się wydawać pieniądze na książki autorów których nie znam), ale na całe szczęśnie nie zawiodłem się.
Sam na codzień, jak wiecie, czytuję Wolskiego, Łukjanienkę i paru innych sprawdzonych autorów. Bardziej lubię fantastykę od fantasy. Dobra, przyznaję, z książek które powiedzmy leżały obok fantasy, czytałem tylko Sapkowskiego :-) Ale Grzędowiczowi się udało. Pomysł na książkę wyszedł mu niezły. Niestety, srogo się zawiodłem, gdy okazało się że drugi tom książki wcale historii nie zakończył i trzeba będzie poczekać na kolejny.
czytaj dalej »
następne wpisy »