inicio mail me! sindicaci;ón
 

Archiwum » radio malkontent

Warszawa, Pastuszków

Warszawa, ul. PastuszkówTakie małe zdjątko, obrazujące jak wyglądają warszawskie ulice. Niestety, mimo wielu starań, władzom warszawskich dzielnic nie udaje się doprowadzić infrastruktury do normalnego poziomu. A na przykłada taka Gazeta Wyborcza, woli zajmować się problemem psiego gówna. Owszem, problemami komunikacyjnymi też się niby zajmują, ale widać nie chce przypadkiem zadrzeć z władzami Rembertowa. Olać ich zresztą. Ja tamtędy nie jeżdżę.

Zainteresowani mogą się zapoznać nawet z filmikiem…




Warszawo, szykuj się na stryczek

Na którym najprawdopodobniej się powieszą warszawiacy. Tak, “się”, bo nie ma nawet kogo, bo remonty są potrzebne. Chodzi o remont mostu Śląsko-Dąbrowskiego. UM m.st. Warszawy opublikował materiały co, gdzie, jak i kiedy. Czyli od marca do października można się szykować na paraliż komunikacyjny w stolicy.

Materiały dostępne są tutaj.

Jak ja się cieszę że pociągiem jeżdżę pod samą firmę.



Święta i po świętach

Mróz jak cholera. U mnie aktualnie poniżej -18 stopni. Nie wiem, ale komuś wyraźnie brakuje zimy i tak się na nas mści. Szkoda tylko że ten cały śnieg jest teraz. Mógł spaść w sumie na święta, bo wtedy było go jak na lekarstwo. Co prawda już nie pada. Co jest niezmiernie miłe z jego strony, bo przynajmniej nie trzeba co rano z łopatą wykopywać samochodu z zaspy. Nie, wcale nie przesadzam. Tego białego gówna spadło chyba jak nigdy dotąd. Ktoś nam zafundował zapas (zarówno śniegu jak i mrozu) na najbliższe pięć pieprzonych zim, które zostaną odwołane z powodu globalnego ocieplenia i recesji.



Klient specjalnej troski…

Koledzy z pracy, będący świadkami mojej walki z UPC, często twierdzą że jestem klientem specjalnej troski.  Z drugiej strony, jeżeli firma lub operator wywiązują się ze swoich usług, jestem w sumie wzorowym klientem, rachunki płacę przed wystawieniem faktury, używam infolinii jako ostatniej deski ratunku itp. Problemem dla różnych firm jest to, że postępuję nieszablonowo. Wiem czego powinienem oczekiwać i domagam się realizacji usług w 100%. Jednym z takich nietypowych zachowań jest na przykład zmiana kodu PIN do karty płatniczej. Standardowy klient otrzymuje kartę płatniczą oraz PIN w kopercie i uczy się go na pamięć. Ja postanowiłem po otrzymaniu karty od BZ WBK, że zmienię kod PIN. Niestety, ta operacja przerosła system informatyczny banku.

Karta z WBK nie jest standardową kartą płatniczą. Wyróżnia się posiadaniem magicznego chipa. Chipa, który przysparza więcej problemów niż korzyści. Mimo wielokrotnej zmiany PINu do karty, przy próbie zapłacenia kartą, terminale w punktach sprzedaży wyświetlają komunikat „błędny PIN”. Zgodnie z radami pracowników infolinii WBK, zmieniłem PIN ponownie, w innym bankomacie. O naiwności, łudziłem się to pomogło. A co na to pracownicy infolinii? Doradzają aby… wpisać PIN trzykrotnie. Wtedy PIN na karcie się zaktualizuje…

Cóż, przetestuję ich metodę, chociaż na zdrowy chłopski rozum, powinna ona doprowadzić do zablokowania karty. A wam, jeżeli wolicie mieć wszystko po swojemu, WBK radzę omijać szerokim łukiem.



Był sobie Pan z UPC

UPC Wreszcie pracownik UPC do mnie dotarł. Po… Hm. 17 dniach od zgłoszenia awarii. Nie mogę go winić. On otrzymuje rano rozpiskę z kim się spotkać i co się dzieje. Efekt? Przyznał że sygnał u mnie na osiedlu jest słabszy niż powinien i że zgłosi to do serwisu sieciowego. Co prawda, przy tym sygnale modem powinien mimo wszystko poprawnie chodzić. Stanęło na tym, że wymienił mi modem Arrisa na Motorolkę. Nie nową oczywiście, ale akurat w tym wypadku też wyznaję zasadę że lepszy używany i sprawdzony niż nowy i cholera wie jaki. Po wymianie modemu upload się ustabilizował. Download nie osiągnął szczytu który powinien być (20 mbps) ale spokojnie sięga pułapu 18.5 Mbps. Fakt że sprawdzane to było w godzinach szczytu, więc jestem świadom że jak się sprzedaje łącza po 10 czy 20 mbps to osiągnięcie wyniku na poziomie 80% jest bardzo dobrym efektem. Tymczasem wszystko chodzi. Ale zobaczymy za 2-3 dni.

I czy nie można było od razu – „Pan zacznie od wizyty w naszym BOKu, zawiezie Pan im Arrisa a dostanie motkę i torbę cukierków na przeprosiny?”. I ja bym się nie stresował.



Strona 1 z 31 2 3