Dostałem prezent od UPC
Dzisiaj ze skrzynki wyciągnełem podjerzanie wyglądającą kopertę. Grubą, wypchaną, od UPC.
Dzisiaj ze skrzynki wyciągnełem podjerzanie wyglądającą kopertę. Grubą, wypchaną, od UPC.
Tak więc, wakacje zakończone. Pozostaje mi odliczać dni do końca roku – których zostało niestety aż 104 dni. Jeszcze tylko trochę pomarznąć w domu do końca urlopu (jeszcze nie grzeją u mnie) a potem do roboty.
Tym razem wypoczywałem (?) w Pradze. Ale tej czeskiej, nie warszawskiej. Było nieźle. Ale zacznijmy od początku…
W pełni. Nie ma zupełnie o czym pisać. Jedyne co mogę zrobić, to pochwalić się jakimiś gniotami zrobionymi w trakcie ostatnich dwóch burz. Ale to może nie teraz – aktualnie czuję się na tyle fatalnie że nawet nie chce mi się tych zdjęć szukać. Fatalnie, bo środek lata, a ja znowu zdycham na coś z gardłem. Niestety, klima w firmie coś nawala.
Ale jest dobrze, zaplanowałem już urlop na wrzesień. Co prawda, dla wielu ludzi nic specjalnego, ale dla mnie to w końcu wyjazd z prawdziwego zdarzenia i spełnienie pewnej zachcianki, którą sobie z małżonką obiecywaliśmy od wielu (odkąd się znamy dokładniej) lat.
Przy okazji sobie wrzuciłem AdSense googlowe. Po co? Nie wiem, tak zobaczyć czy faktycznie można coś na tym zarobić. Trochę z ciekawości. Przeciwnicy reklam i tak je sobie wytną, z 1% odwiedzających może kliknie z litości w linka, a pozostali je oleją. Na brak gotówki raczej nie narzekam, a i takie reklamy nie zwiększą moich dochodów w znaczący sposób. A pamiętacie jak kiedyś nawet podałem numer konta na swojej stronie, żeby osoby które zainteresowane są rewanżem za pomoc w postaci moich „artykułów” mogły mi podarować piwo? Przez te 7 lat dostałem 10zł, od jednej osoby :-) To teraz idę się zamknąć w sobie i dostać fobii :-)
Przyszalałem i to ostro. Paweł, z firmy, chciał sobie policzyć kredyt hipoteczny we frankach. Okej, przeliczanie tego na złotówki, itp. itd. jest mało wygodne. Więc zaszalałem. Panie, Panowie, od dzisiaj kalkulator kredytu hipotecznego ma nowe bugi ficzery:
Oczywiście, nie daje sobie paznokci nawet obciąć, że działa prawidłowo :-) Ale doświadczenie pokazuje, że w przypadku złotówek sprawował się znakomicie.
Wszelki feedback mile widziany. Źródeł nie udostępniam :P
Zainteresowanych przetestowaniem, zapraszam tutaj.
Jeszcze nie tak dawno, wściekły na to co wypisują ludzie w sieci, pisałem o zamiarach bojkotowania właścicieli mieszkań. I co? I trochę chyba tym bojkotującym nie wyszło. Sytuacja wygląda jak wygląda. Mieszkania na wynajem idą jak świeże bułeczki. Szczególnie te o niższym standardzie, czyli z grzybem na ścianach, bez ogrzewania normalnego, z prysznicem w salonie, etc. Tak, takie mieszkania istnieją, chyba że kilkanaście osób które przewinęło się dzisiaj przez mieszkanie w W-wie kłamało. Siedzę właśnie na podłodze z laptopem i czekam aż kolejny chętny przyjdzie. W praktyce, ogłoszenia się szybko deaktualizują, mieszkania są w opłakanym stanie. Z rozmów wynika że to co ja oferuję, prezentuje sobą standard całkiem dobry. Ludzie zachwyceni są wielkością pokoju (to mieszkanie jednopokojowe, 31mkw) i tym że jest czysto. Chociaż moja biedna matula od rana szorowała wszystko po brudasach z Żelechowa którzy byli poprzednimi najemcami. Niektórzy chcą się targować ze 100zł w dół, niektórzy w ciemno biorą. Chociaż przyszedł pan bez paru zębów i powiedział że chce dać 20% mniej i tyle. Ogólnie jest ciekawie, człowiek może się nasłuchać. A co ja na to? A ja sobie spokojnie zbieram oferty i opisuję sobie skrzętnie w notesiku jak się zachowywali i jakie wrażenie sprawiali. Nie będę ukrywać że jest to jakaś forma castingu, ale naprawdę, nie chcę znowu powtórzyć błędu i wynająć pierwszym lepszym ludziom.
Tak więc, szanowni pieniacze, bojkotujcie sobie. Przez was, polujących na najtańsze okazję, do mnie trafiają normalni ludzi którzy wolą pochodzić i powybierać i mogą trochę więcej zapłacić, ale wybiorą coś co im się spodoba.