inicio mail me! sindicaci;ón
 

Jak przerobić DivX, AVI, MPEG, WMV, MOV do FLV

Hm. Nie jest to jakaś wiedza super tajemna, ale ciężko ją znaleźć w sieci. Nie jest to także jakaś tak duża ilość materiału żeby zaraz tworzyć o tym całą stronę. Wpis w „blogu” powinien wystarczyć.

Dla tych co nie wiedzą – FLV to dokładnie rzecz biorąc Flash Video. Czyli coś dzięki czemu serwisy takie filmownia.org, YouTube, Gazeta.pl czy nawet moja strona, w łatwy sposób udostępniają na swoich stronach video. Nie ma już potrzeby kombinowania z kodekami czy pluginami – odtwarzacz flash posiada praktycznie każda przeglądarka (w przypadku mojej strony, podobno 85%, gdyż właśnie około 15% na mojej stronie to przeglądarki inne niż FF i MSIE). Pozostaje problem konwersji. Pod Windowsem sprawa, przyznaję, wygląda makabrycznie. Dostępny jest tool ze stajni Macromedia, który mimo tego że jest klikalny, pod względem wydajności dostaje ostro po tyłku od „konkurencji”. Oczywiście non-free. Cierpliwy szperacz wygoogla parę narzędzi od innych producentów, jednak każdy, z racji trendu na rynku, jest poprostu komercyjny i kosztuje trochę. Jeżeli zaś tyczy się linuksa – cóż, zwolennicy MS i okolic (tak! znam takich!) stwierdziliby że tragedia. Program jest jeden – ffmpeg. I w sumie o tym narzędziu chciałem napisać. Działa ono bardzo sprawnie i o wiele szybciej niż narzędzia producenta flasha (ale o tym zaraz).




I kolejna porcja książek

Tak, banan na gębie, zapas herbaty zrobiony, łóżko przygotowane do długiego maratonu. I nie chodzi tutaj (tym razem) o seks, a o książki. W łapki me wpadły dzisiaj 3 pozycje Marcina Wolskiego.

Tak więc, zapraszam dalej na krótki opis tego co zanabyłem.



Czy można mieć inne hobby niż komputery?

Jako że poza linuksem mam także inne zainteresowania, stwierdziłem że może warto o nich napisać czasam. Jest to także czytanie książek. I to tych papierowych. Ba, nawet takich które nie traktują o ogólno pojętej „informatyce”. W sumie moim ulubionym pisarzem ostatnio jest Marcin Wolski, ale nie pogradzę i innymi pisarzami. Ulubiony gatunek to ogólnie SF i fantasy. A aktualnie na „warsztacie” jest Siergiej Łukianienko (od którego w Rosji „tylko HARRY POTTER jest popularniejszy”) z powieścią „Lord z planety ziemia”. Nie dotarłem jeszcze zbyt daleko, ale już widzę że książka mi się spodoba. Co prawda całość wydaje się być utrzymana w konwencji kosmicznej bajki, ale tak naprawdę to ostatnio mam czas tylko na takie dosyć lekkie pozycje. Na pewno o niej jeszcze coś napiszę i będę się starał także napisać kilka słów o każdej książce którą zdołam przeczytać.

Siergiej Łukianienko – Lord z planety ziemia (Лорд с планеты Земля), Amber 2003, ISBN 83-241-1165-4, 39,80PLN.

Poszukaj w google.pl.



WTF?

No właśnie… WTF? Co się stało z baseciq.org. W sumie nic wielkiego. Jak zawsze – brak czasu, czasem i chęci… Ale wreszcie po roku zastanawiania się, zaczynania całej zabawy od nowa, ruszyło się. I tak w sumie w wolnych chwilach wyhodowany został nowy ‘baseciq.org’. Efekt sami widzicie.

Na pewno nie jest to finalna wersja mojej strony (jak zawsze zresztą) ale większość rzeczy już działa. Cóż, jeżeli coś znajdziecie do poprawienia, lub macie jakieś sugestie, to zapraszam do kontaktu ze mną.

Praktycznie wszystkie teksty z działu Linux znalazły się z powrotem na stronie. Gorzej niestety z innymi działami.

Cały silnik strony jest w cholernie eksperymentalnym stadium i jeżeli starczy mi sił żeby go dokończyć, to prawdopodobnie skończy się na jakimś drupalu czy innym wordpressie. Co prawda nie będę umiał ich poprawić, ale będą działać szybciej i sprawniej :-)



Nagłos i Asterisk

Gadu-Gadu jak wiecie posiada usługę Nagłos która jest niczym innym jak telefonią VoIP. Oto krótki przepis na ożenek nagłosu z Asteriskiem (testowane na Asterisku 1.2.9 i OpenPBX 1.2rc3).