UPC rule!
Jak by co, oryginał leży tutaj: http://www.speedtest.net/result/593360842.png
Po ośmiu miesiącach walk, UPC w końcu naprawiło sieć u mnie na osiedlu. Problemem były wkurzające przerwy o długości 34 sekund (nie, to nie średnia, to 95% wyników). Niestety, naprawili mi dopiero po wystosowaniu pisemnej reklamacji. A naprawili mi jakiś miesiąc temu. Od tamtego czasu mój internet przestał wyglądać jak ser szwajcarski. Dodatkowo, po wprowadzeniu ofert fiber-hyper-cośtam już po dwóch tygodniach prędkości 50 i 120 mbps są także dostępne na mojej zabitej dechami wsi, a od momentu wprowadzenia, naprawdę udaje mi się wyciągnąć 30mbps z sieci które peerują się z UPC przez PL-IX.
I żeby być sprawiedliwym, przyznaję, że problemy z UPC się skończyły.
A tutaj wykres jak to wygląda w praktyce:
W ramach zainteresowania się kto jest kto w Röyksopp, dowiedziałem się o Karin Dreijer Andersson, która wzięła udział w nagraniu utworów „What Else Is There” (z albumu „The Understanding”), „Tricky Tricky” i „This Must Be It” (obydwa z „Junior”). W ślad za nią, trafiłem na zespół „The Knife” który tworzy razem z bratem. O „The Knife” jeszcze kiedyś, a na razie o jej (znaczy się Karin) solowym projekcie „Fever Ray„. Teraz proszę szanownego draństwa, słuchamy czym to się ostatnio Baset zachwyca („Triangle Walks”):
Tak. Zdecydowanie można odczuć niepokój :-) Mroczno i tajemniczo, elektronicznie i etnicznie. Do tego charakterystyczny głos Karin. Tak samo teledysk, przypominający nocny majak. Chęć ucieczki od zagłady? Nie jest to z pewnością muzyka dla osób które mają problemy z lękami lub depresją. Czuć że ta muzyka jest naturalnym przedłużeniem dotychczasowej twórczości „The Knife”. A teraz „Seven”:
Robi się coraz ciekawiej. I tutaj widać, że teledysk nie został wykonany na odczepnego, tylko wspaniale uzupełnia utwór w jedną całość. I tak jakoś wyszło że ostatnio słucham głównie tego. I coraz częściej zaczynam oglądać się przez ramię gdy idę wieczorem na spacer… ;-)
W sumie tak zaraz za moment będzie pierwsza połowa września, więc tak jakoś wypada napisać co nieco o tegorocznych wakacjach. Oczywiście najbardziej w tym temacie męczy mnie moja małżonka… Cóż, była za mną, ale nie mam pojęcia dlaczego nie pamięta gdzie była.