Tagi » pda
25 sierpnia 2007, 2:57 · Kategorie: linux, pda · Tagi: divx, ffmpeg, linux, pda, windows mobile
Krótki crash-course jak szybko przekompresować filmik, coby go można było oglądać na PDA i nie miał pół kilomera szerokości.
Opis ten powstał w poście na forum pdaclub.pl i nie jest przeznaczony dla ludzi technicznych.
A! Chciałbym zaznaczyć, iż mimo tego że opis jest bardzo “windziany”, bez problemu sprawdzi się także i wśród miłośników drobiu arktycznego.
czytaj dalej »
3 lipca 2007, 22:17 · Kategorie: pda · Tagi: pda, windows mobile
Pomijam fakt, że nie pochwaliłem się na blogu że weszłem w posiadanie takiego “cuda”. Ale do rzeczy.
Bólem dla mnie makabrycznym było, że ani MDA Vario (tego też używam) ani ASUS nie posiadały block recognizera. Przyczyna prosta - BR dostępny jest jedynie w angielskiej, francuskiej i paru innych, popularnych wersjach językowych. Po pogrzebaniu na forum.xda-developers.com, wyszło mi że mam dwa wyjścia. Spróbować grzebania w rejestrze systemu (ktoś to już zrobił i mu się udało), lub zainstalować angielski ROM (a skąd później wziąść polski oryginalny?).
No i udało mi się. Plik .reg znajdziecie tutaj.
Plik powinien zadziałać na każdym WM 5.0 z AKU 3.2 lub nowszy oraz WM 6.0 (dla MDA Vario poniżej znajduje się link do WM 5.0 z AKU 3.3).
Plik aktywuje i block recognizera i letter recognizera.
Aby go zaimportować, należy użyć np. Total Commandera dla PPC lub SOTI Pocket Controller Pro.
A użytkownicy Vario, mogą sobie zaktualizować system do WM 5.0 AKU 3.3:
http://download.era.pl/portal/RUU_Prodigy_3829_382130_027111_TMO_PL_PLK_Ship.exe
Przy okazji podziękowania dla jceel’a za udostępnienie dumpa rejestru.
9 kwietnia 2007, 4:21 · Kategorie: linux · Tagi: ffmpeg, flash, flv, pda
Hm. Nie jest to jakaś wiedza super tajemna, ale ciężko ją znaleźć w sieci. Nie jest to także jakaś tak duża ilość materiału żeby zaraz tworzyć o tym całą stronę. Wpis w “blogu” powinien wystarczyć.
Dla tych co nie wiedzą - FLV to dokładnie rzecz biorąc Flash Video. Czyli coś dzięki czemu serwisy takie filmownia.org, YouTube, Gazeta.pl czy nawet moja strona, w łatwy sposób udostępniają na swoich stronach video. Nie ma już potrzeby kombinowania z kodekami czy pluginami - odtwarzacz flash posiada praktycznie każda przeglądarka (w przypadku mojej strony, podobno 85%, gdyż właśnie około 15% na mojej stronie to przeglądarki inne niż FF i MSIE). Pozostaje problem konwersji. Pod Windowsem sprawa, przyznaję, wygląda makabrycznie. Dostępny jest tool ze stajni Macromedia, który mimo tego że jest klikalny, pod względem wydajności dostaje ostro po tyłku od “konkurencji”. Oczywiście non-free. Cierpliwy szperacz wygoogla parę narzędzi od innych producentów, jednak każdy, z racji trendu na rynku, jest poprostu komercyjny i kosztuje trochę. Jeżeli zaś tyczy się linuksa - cóż, zwolennicy MS i okolic (tak! znam takich!) stwierdziliby że tragedia. Program jest jeden - ffmpeg. I w sumie o tym narzędziu chciałem napisać. Działa ono bardzo sprawnie i o wiele szybciej niż narzędzia producenta flasha (ale o tym zaraz).
czytaj dalej »